To nie leki

To nie leki

Są normy dotyczące pigułek, jeśli chodzi o różne kraje. W Stanach Zjednoczonych, dla przykładu, pigułka przeciwbólowa powinna być relatywnie duża, okrągła i biała. U nas musi być raczej podłużna, mała, lecz również w tym samym kolorze, co ta amerykańska. Wygląd pigułki ma znaczenie – musi się ludziom kojarzyć z lekiem. Niestety działa to również w drugą stronę, bowiem wszystko, co wygląda jak lekarstwo – choćby suplementy diety – jest również za lekarstwo uważany. Są ludzie, a jest ich całkiem sporo, którzy nie skorzystają z dobrodziejstw jakie mogą ze sobą nieść suplementy diety tylko dlatego, że mylą je ze środkami farmaceutycznymi i są skłonni przyjmować je jedynie w ostateczności. To błąd, nie trzeba o tym nawet wspominać. Suplementy diety nie mają nic wspólnego z lekarstwami, nie podlegają standardom związanym z klasyfikacją leków, ani też nie mają działania lekarstw. Są prostym sposobem na uzupełnienie diety w mikroelementy, które mogły zostać pominięte, bo nie występują w diecie osoby przyjmującej suplement. Pozbawianie się ich działania, związane z obawą przed przyjmowaniem „lekarstw” jest niekorzystne dla takiej osoby. Może ona bowiem być zdrowsza, a jednak wybiera coś przeciwnego, w obawie przed rzeczą, która nie istnieje.